wtorek, 31 marca 2020

Je Ne Sais Quoi™ Barbie® Doll 2008 - Barbie® Fashion Model Collection

To musiało się stać! Kupiłam kolejną silkę, jest to piąta przedstawicielka serii w mojej kolekcji - bardzo lubię liczby nieparzyste 😉

Lalką, która tym razem zwróciła moją uwagę jest pochodząca z 2008 roku Je Ne Sais Quoi™ Barbie® Doll. Barbie jest Francuzką ale ponieważ jej strój jest bogaty, kapiący złotem i wykończony futerkiem,  lubię sobie wyobrażać, że to Rosjanka. Nie tylko ja mam takie skojarzenie, w sieci znalazłam kilka takich zdjęciowych  zestawień dzisiejszej bohaterki z Ekaterina™ Barbie® Doll.

Źródło zdjęcia: taquetaque.com
Lalka przybyła do mnie oryginalnie zapakowana. Wieczko pudełka zdobi jej projekt autorstwa Roberta Besta.



Barbie jest ubrana bardzo wykwintnie. Uwielbiam ten przepych u starych silek. Ciekawostką jest fakt, że miałam identyczne buty na swoim ślubie 😉


Headmold Nostalgic plus lekka opalenizna, przydymione oczy z wyraźnym eyelinerem i bordowe usta - ślicznotka.


Dodatki zachwycają, spójrzcie na tę otwieraną torebkę wizytową.


W środku jest puderniczka...


... która się otwiera!


Po zdjęciu futrzanego nakrycia głowy widzimy wysoki kok uczesany z ciemnoblond gładkich włosów.


Klejnoty tu...


... i tu

A tu jeszcze kolczyki do kompletu.


Klasyczna śliczna silka. W tym roku mają wyjść ostatnie lalki z dwudziestoletniej serii Barbie® Fashion Model Collection, ale może to i lepiej, patrząc na ostatnie projekty. Robert Best chyba się wypalił w temacie tych Barbie.


Na koniec powiem Wam, że na jakiś czas zawieszam kupowanie lalek. Ekonomicznie idą ciężkie czasy i chcę odłożyć trochę pieniędzy. Jedyną lalką, której szukam jest Barbie® Doll Inspired by Gustav Klimt. Jeżeli ktoś chciałby się jej pozbyć ze swoich zbiorów chętnie przygarnę. Może być zarówno w pudełku i bez, bardzo mi na niej zależy.

Źródło zdjęcia: barbie.mattel.com

16 komentarzy:

  1. Wygląda świetnie :) Zdecydowanie bardziej wolę ją bez tego futerka na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna ta nowa panienka <3 Gratuluje

    O ta inspirowana Klimtem tez jest cudna <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że czytałam Twój wpis na siedząco ... bo bym upadła z wrażenia! Jakie cudo! Ocieka złotem, ale w dobrym guście. Mnie też kojarzy się z Rosjanką, piękna, piękna lalka. Ja również tnę nieco wydatki lalkowe, na szczęście z Ebaya teraz nic nie mogę zamówić, więc jest mi łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdziwy ideał baśkowego piękna. panna Klimt zachwycajaca. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudna! Cóż mogę napisać więcej...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dopóki nie zdjęłaś jej futrzanego nakrycia głowy, też bym ją zakwalifikowała do rosyjskiej, a nie francuskiej arystokracji. ;)
    Jest przepiękna, gratuluję Ci bardzo takiej perełki. Wzdycham w zachwycie.
    A co do Barbie Klimt - o matko kochana, ja jej również pragnę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda to super. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Barbie Gustav Klimt jest przeboska !
    Fio, wracaj do nas z kolejnymi postami, bo nóżkami przebieramy, nawet własne blogi zakładamy, ale to nie to samo....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, serce mi rośnie. Faktycznie wystopowałam z zakupem lalek, ale zdradzę, że właśnie czekam na pewną piękność.

      Usuń